15:39

Niezidentyfikowany obiekt stukający

(...) Poruszałem się wolno, z uwagi na otrzymany wcześniej mandat byłem zmuszony ograniczyć liczbę popełnianych w trakcie wykroczeń do wysokości posiadanej gotówki.
Zbliżając się do punktu docelowego zarejestrowałem stukot dobywający się z przedniej części pojazdu; po zatrzymaniu, w okolicach podwozia odkryłem duży, niezidentyfikowany obiekt koloru czarnego, o nieznanym mi pochodzeniu. Ponieważ specjalista, na podstawie telefonicznie udzielonego opisu, nie był w stanie określić znaczenia tegoż przedmiotu oraz jego ewentualnego wpływu na kwestię możliwości kontynuacji jazdy, uznałem że w/w przedmiot jest po prostu zbędny i uwolnił się w sposób naturalny, a odkrycie faktu jego zaistnienia w żaden sposób nie zwalnia mnie z konieczności pilnej kontynuacji uprzednio powierzonej mi misji. Po zarchiwizowaniu przedmiotu w tylnej części pojazdu skierowałem się do punktu docelowego, znajdującego się w bliżej nieokreślonej części lasu; tam, ostatecznie wykonałem konieczne zadania, używając przy tym narzędzi, których nie miałem. Godzinę później misja została zakończona sukcesem (wszyscy przeżyli, straty w sprzęcie w granicach rozsądku).

Analizując znalezisko w chwili obecnej, w połączeniu z liczbą wczorajszych perypetii, zaczynam podejrzewać, iż najprawdopodobniej wypadła czarna skrzynka.

Komentarze na Facebooku