01:49

My life is a reality show (czyli znowu dzień świstaka)

Wychodząc z gabinetu badań lotniczych (poniekąd z pieczątką "ZDROWY") zaraziłem się grypą od pani Lidii Popiel.

Pani Lidio!
Z uwagi na szacunek, jakim darzę Pani dokonania, obiecuję solennie, iż dbać będę o ofiarowaną mi grypę najlepiej jak tylko potrafię :-)

0 Comments:

Komentarze na Facebooku